Po pierwsze 15latek/błazen nie wie co PRAWDZIWI MOTOCYKLIŚCI MAJĄ ZE SOBĄ WSPÓLNEGO!!TO SPOŁECZEŃSTWO jest jak RODZINA. A oni tego nie rozumieją, muszą dorosnąć.
pewnie masz troche racji ale taki "niedorośnięty 15-latek też może być zamiłowany w motocyklach a jezdzi bzykiem bo np. rodzice tylko na to sie zgodzili biorąc pod uwage nagonke w mediach na dawców,warzywa itp. oraz wiek i dochody owego chłopaka to może być dość spora barjera więc chyba nie należy wszystkich z góry przekreślać?
ja za czasów bzyka też koło 15 lat miałem o machaniu dowiedziałem sie z neta z jakiegoś forum więc jak sie chce to można? od tamtego czasu stale to praktykuje chociaz fak faktem sqterowcowi pierwszy nie machne....
nie z racji wyższości mojego motocykla a z racji niektórych nie wiedzy i pozniej patrza jak na ufo
Po pierwsze 15latek/błazen nie wie co PRAWDZIWI MOTOCYKLIŚCI MAJĄ ZE SOBĄ WSPÓLNEGO!!TO SPOŁECZEŃSTWO jest jak RODZINA. A oni tego nie rozumieją, muszą dorosnąć.
pewnie masz troche racji ale taki "niedorośnięty 15-latek też może być zamiłowany w motocyklach a jezdzi bzykiem bo np. rodzice tylko na to sie zgodzili biorąc pod uwage nagonke w mediach na dawców,warzywa itp. oraz wiek i dochody owego chłopaka to może być dość spora barjera więc chyba nie należy wszystkich z góry przekreślać?
ja za czasów bzyka też koło 15 lat miałem o machaniu dowiedziałem sie z neta z jakiegoś forum więc jak sie chce to można? od tamtego czasu stale to praktykuje chociaz fak faktem sqterowcowi pierwszy nie machne....
nie z racji wyższości mojego motocykla a z racji niektórych nie wiedzy i pozniej patrza jak na ufo
Nie przekreślam, dlatego pisałem że muszą dorosnąć, wtopić się w NASZE szeregi napewno ich nie ganie czy potępiam...czasami mnie drażni ich dzwięk A tak to parę razy widziałem lepiej ubranych niż kolesi na ścigaczach. Cały np Alpinestars.
parę razy machnąłem do squterowca i patrzył na mnie dziwnie...wiec czekam na ich znak.
_________________ To te głosy...kazały mi to zrobić...Panie oficerze
Nic na siłę, lewy pas,gaz i płynę....
Tylko zakręt jest wyzwaniem...mistrzowie prostej możecie iść do domu!
może być zamiłowany w motocyklach a jezdzi bzykiem bo np. rodzice tylko na to sie zgodzili
Lepiej by sobie simsona kupil ja powiem to jeszcze raz: jak jezdzilem Ogarem i machalem motocyklistom, to baaaardzo rzadko mi odmachiwali, ale jak ktorys juz odmachal to czulem sie taki dowartosciowany, ze jednak tez naleze do spolecznosci
simson? hmm raczej odpada wyobraź sobie masz 15 lat stoi przed toba możliwosc dopjazdy do szkoly wyrywanie lasek co bys wybrał simsona czy sqter który powiedzmy że jakoś tam wygląda ;)
Simsona Przynajmniej ma biegi i wyglada mniej wiecej jak motocykl A jak mam wiecej gotowki to jest w czym wybierac w klasie 50ccm np RG, aprilla 50ccm sporo tego jest
te podrasowane skutery 50ccm latają prawie jak moto (do 140-150kmh) tylko nikt się nie zastanawiał jak tym wyhamować tylko jak mu dodać mocy aby był szybszy
Mi natomiast jakiś tydzień temu machnął małolat na chińczyku. Oczywiście również go pozdrowiłem.
Sam jeździłem skuterem i wiem jaka to radość i przyjemność kiedy ktoś jadący na większym sprzęcie cię pozdrowi, jednak jeżdżąc skuterem byłem lekko onieśmielony tym, że jadę bzykiem, pozdrawiam motocyklistów a oni się na mnie patrzą z politowaniem i nie odpowiadają mi. Z czasem przestałem pozdrawiać motocyklistów bo nie miało to sensu (nikt mi nie odpowiadał). DO czasu kupna GPZta. Teraz macham pierwszy albo odpowiadam na pozdrowienie. Nie ma z tym problemu.
Więc jak widać, takie olewanie skuterowców którzy do nas machają potrafi im lekko "podciąć skrzydła" (proszę nie dopatrywać się w tym jakiejś aluzji do Hondy )
Na wstępie pragnę serdecznie powitać wszystkich miłośników Kawy w postaci wszelakiej, jako że jestem tu po raz pierwszy
Pamiętam, jak za łebka dostawałem skrzydeł, gdy jakiś "dorosły" motocyklista odmachnął. Być może od niechcenia, ale wtedy czułem się ważny. Fakt faktem jeżdżący skuterami to nie motocykliści - opanowanie bzyka jest dosłownie dziecinnie proste, co innego duże moto. Ja zawsze odmachuję, bo wiem jakie to dla nich ważne Sam się jednak z pozdrowieniami nie wyrywam, bo to już zupełnie inna kwestia. Swoją drogą raz chłopaczek zaliczył glebę po tym, jak postanowił się przywitać i od tej pory mam mały dyskomfort... Oczywiście pomogłem mu wstać, żeby nie było
Ja wychodzę z założenia, że nie każdy skuter to pojazd prowadzony przez małolata. Przecież tata mógł pożyczyć skuter od synka, bo coś mu w 636 się popszuło i jedzie do mechanika. I co wtedy ch*ja, nie pomacham, ale jak już naprawi to mu rękę w wizjer wsadzę Ogólnie jestem za machaniem kolanem, taki zwyczaj podobno jest popularny na zachodzie i bardziej bezpieczny, ale niestety u nas chyba niezrozumiały lub nad interpretowany, że niby chcę kogoś olać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum