ja przetestowalem 3 plandeki, 2 z nich niby zaroodporne. i dupa. kazda sie przytopila.obecnie uzytkuje pokrowiec marki rumo bike, na allegro chodza po ok 130 zl http://rumobike.pl/technologia/technologia.html . ogolnie jest solidny, material spoko, tylko nie proponuje nakładac na rozgrzane kominy. aczkolwiek na komin typu titanium z gsxr'a nic mu nie zrobil, nawet zaraz po smiganiu. tylko ze w Z 1000 kominy nagrzewaja sie duzo bardziej.
Ja tez juz przetestowałem kilka pokrowców i żaden nie wytrzymał . Wszystkie sie poprzepalały gdzies na dole i przewaznie żaden nie był wodoodporny jak pisał producent . Dwa dni temu kupiłem nowy pokrowiec HELDa . Zobaczymy jak się będzie sprawował
Motocykl: ZX6R
Wiek: 25 Dołączył: 04 Lis 2009 Posty: 623 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Warszawa
Wysłany: 30 Lipiec 2010, 22:41
Oxford jakiś specjalnie wodoodporny to też nie jest czesto moto jest wilgotne po zdjęciu go ale lepszy taki niż ma na moto bezpośrednio padać
Zunmen zapodaj jakąś relacje z testów w terenie bo jak coś spoko to może i ja nabędę
Kupcie najtanszy i w miejscu gdzie wydech naklejcie kawalek koca gasniczego,kiedys byly koce w czerwonych skrzynkach hydrantach gasniczych lub kupic kocyk
dzis kupilem plandeke niebieska 2x3m w brico marche za 8zl! :D na gpz pasuje idelanie do tego kilka gumek transportowych z haczykami i moze latac a moto bedzie suche :D
_________________ wykonuje na zamowienia stelaze, gmole, klatki, bagazniki pisac na pw!
wilgoc panie bedzie wilgoc wiec pewnie sie zdziwisz jeszcze pozatym popierd... bym taki biznes jak cza 1h czekac zeby to gowno nalozyc a tak oxforda jebam na wydech i git
to ma byc jedynie na noc w razie W :D i mocnego deszczu :D w domu kilka plandek jest i wody zadna nie przepuszcza a od rana oczywiescie rosa wejdzie innej opcji nie widze :D ale koszta :D hah
_________________ wykonuje na zamowienia stelaze, gmole, klatki, bagazniki pisac na pw!
Ja powiem tak: przetestowalem swojego oxforda w ciezkim deszczu teraz w Gizycku i po zdjeciu rano kapoty moto poza miejscami, gdzie pokrowiec dotykal maszyny (czyli szyna i koniec zadupka) bylo suche, rosa sie na nim nie zbierala. Plandeka to zly pomysl, bo para sie bedzie skraplac pod nia Ognioodpornosci wolalem nie probowac ale tak z 5-10min po lataniu mozna juz spokojnie zakladac pokrowiec
gdzie pokrowiec dotykal maszyny (czyli szyna i koniec zadupka) bylo suche,
to rzeczywiscie rosa nie wchodzi
chopy ja wam powiem ze jak w garazu nie mialem ocieplonego dachu tylko byla blacha to rosa przechodzila nawet przez ta blache wiec jestem wrecz pewien ze jesli bedzie gdzies doplyw tlenu od spodu to pod kazdym pokrowcem zbierze sie wilgoc.
_________________ wykonuje na zamowienia stelaze, gmole, klatki, bagazniki pisac na pw!
Kuraś, to nie rosa byla tylko deszcz Jak dotkniesz tropiku od namiotu reka to tez bedziesz mial ja mokra A to dla tego, ze to jest tkanina ciasno uszyta i krople wody nie przenikaja przez nia dzieki napieciu powierzchniowemu Ale jak zmusisz krople to przecisna sie przez te male otworki Powtarzam jeszcze raz, ze kanapa, bak blotnik i cala reszta byla sucha
po wakacjach i czasie gdzie moto stalo pod chmurka moge wypowiedziec sie o moim przykryciu dla kawy
plandeka spisala sie idealnie wierzcie lub nie ale po dniu deszczu w gorach tam gdzie byla przykryta byla sucha - 0 wilgoci poprostu sucha zapewne przez to ze nie dolega tak do moto jak firmowe pokrowce pod ktorymi moze kondensowac sie woda, tu widdocznie bylo wiecej przewiewu - czas zakladania tez nie zly zeby to sie jakos trzymalo uzywalem 3 gumek z haczykami- czas "montazu" ok 5min wiec MIE tam pasuje
aha po jezdzie raz obawialem sie goracego komina ale nic niebieskiego na nim nie zostalo ani plandece nic sie nie stalo wiec jakos wielkiej shizy nie ma
_________________ wykonuje na zamowienia stelaze, gmole, klatki, bagazniki pisac na pw!
Wiek: 30 Dołączył: 10 Mar 2009 Posty: 62 Skąd: Białystok
Wysłany: 1 Wrzesień 2010, 15:26
Ja natomiast tak jak rat polecam pokrowce firmy Rumo Bike. Użytkuję go od początku sezonu i jak na razie tylko troszkę przybrudził się od spodu, no i troszeczkę utracił swój ładny niebieski kolor od tych upałów. Ale całkowicie jest odporny na deszcz, wilgoć jest usuwana od środka (odparowuje), no i moje moto nie topi tego materiału, ale tłumik mało wystaje. W porównaniu do pokrowca Naxy, którego użytkowałem jeden sezon i cały popękał, o niebo lepszy jakościowo, w każdym aspekcie. Dodam, że moto stoi pod chmurką cały sezon oprócz zimy.
_________________ ER-6f (Ninja 650R) '06
Im dłużej jeżdżę tym bardziej chce mi się ŻYĆ.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum